Kryzys finansowy nie ominął żadnej branży. Nawet segment spożywczy nie uchronił się przed skutkami wahań na światowych rynkach. Zwyżkujące ceny dały popalić w 2010 roku. Wraz ze wzrostem inflacji lawinowo zaczęły rosnąć koszty codziennego życia. Po relatywnie spokojnym 2009 roku jest to niespodzianka dla krajów rozwijających się które najdotkliwiej przeżyły kryzys finansowy w tej branży.
Mechanizm rosnących cen dodatkowo spotęgowała narastająca niechęć przedsiębiorców do ryzyka i niespotykana od kilku lat płynność na rynkach finansowych w skali światowej. Odbiło się to negatywnie na poziomie marż w sektorze spożywczym. Kolejnym negatywnym skutkiem jest napięcie relacji między największymi inwestorami światowymi spowodowane zwolnienie gospodarczym ameryki oraz awarią elektrowni jądrowej w Japonii. Ostatecznym efektem tych procesów jest spadek obrotów zarówno małych jak i średnich przedsiębiorstw. Całość w sposób negatywny dopełnia ograniczona ilość kredytów dla firm. Ceny towarów z rynku rolnego zwyżkują. W przeciągu dwóch ostatnich lat wzrost cen towarów notowany jest na poziomie 15%. Innym czynnikiem, który determinuje coraz większy wzrost cen żywności jest stopniowy wzrost klasy średniej i zmiany w sposobie odżywiania się społeczeństwa. Destabilizacja produkcji spowodowana jest również anomaliami pogodowymi , chorobami , które przez ostatnie lata niszczą uprawy. Rząd poprzez sprzedaż ziem innym mocarstwom także przyczynia się do wzrostu cen produktów żywnościowych. Kryzys finansowy w tej branży spowodowany jest ponadto niewłaściwą polityką naszego kraju w kwestii tworzenia zapasów. Strategia rządu pozostawia wiele do życzenia w tym względzie. Najbardziej zagrożony jest segment małych i średnich przedsiębiorstw w krajach rozwiniętych. Ich budżety będą znajdować się pod największą presją inflacji.